Menu

MAXMASALA

MAX CEGIELSKI - KULTUROWA MASALA I MIESZANKA Z POGRANICZA DYSKURSÓW

Wpisy otagowane : istanbul

Stambuł w Krakowie

maxcegielski

Cieszę się, że Stambuł powrócił. Na razie czytam i przeglądam piękny i gruby album "Stambuł. Dwa światy, jedno miasto" , a wystawę pod tym samym tytułem obejrzę tuż przed swoim wykładem, w ramach programu towarzyszącego w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie. Zapraszam w czwartek 24.05.18 o godzinie 18:00. 

P18_2647_0509stanbul_wernisaz_slider

Na razie dwie myśli. Pierwsza, że Konstantynopol-Stambuł to były zawsze więcej niż dwa światy. Arcyciekawy wstęp (Piotr Nykiel) do albumu nosi tytuł "Turecka droga do nowoczesności" i w podobnym tonie, na przeciwstawieniu stare (Wschód) vs. nowe (Zachód)  jest budowana narracja (np. "Stambulczycy - z Orientu do Europy"). A co z chrześcijanami prawosławnymi w Konstantynopolu? Trzeci świat obecny w mieście. A co z dzielnicą kupców "Franków", która istniała już przed 1453 i także później, była immanentną częścią społeczności nad Bosforem. Powiedziałbym "Jedno miasto - wiele światów" i taki mi się przypomniał fakt, opisany w mojej książce "Oko Świata. Od Konstantynopola do Stambułu." Czy to tylko obraz unowocześniania się, czy też "modernizacji", która jest też podległością? Nie kolonialną, ale samo - orientalizującą? Nie wiem, myślę, spójrzcie:

"Od 1875 roku Konstantynopol może się poszczycić pierwszą w kontynentalnej części Europy kolejką podziemną. Wcześniej “metro” powstaje w Londynie, natomiast Tünel w Stambule to trasa długości 573 metrów, ale wznosząca się 60 metrów pod górę. Dolna stacja znajduje się właśnie na ulicy Banków, górna to początek İstiklal Caddesi czyli dawnej Grand Rue De Pera. W XIX wieku jako pierwsi przejeżdżają kolejką ambasadorzy europejskich mocarstw i ministrowie imperium osmańskiego. Na przyjęciu podawany jest szampan i wina; pierwszy toast zostaje wzniesiony za zdrowie sułtana Abdülaziza, kolejny za królową angielską, już wtedy ważniejsze są ponadnarodowe multikorporacje niż rządy państw. Projekt metra tworzy Francuz Henri Gavand, ale kolejka należy do konsorcjum z Anglii, więc odśpiewanie „God Save the Queen” zaraz po marszach osmańskich jest konieczne. W przemówieniu inauguracyjnym podkreślano, że Tünel ma „być kolejnym łącznikiem cementującym przyjaźń między wschodnimi i zachodnimi elementami, które spotykają się w Konstantynopolu”.

 

Manekiny Stambułu

maxcegielski

 Granica Tarlabaszi od północy – "Aleja Manekinów". Tureckie zagłębie produkcji dawnych “pałub”. Dziś zgrabne, idealne ciała płci żeńskiej wyginają się w zupełnie nie islamskich pozach. Męski manekin w kolorze różowym wznosi ręce jakby chciał odlecieć jeszcze dalej na Wschód. Najbardziej podoba mi się jednak postać której głowa w całości pokryta jest barwnymi, sztucznymi świecidełkami. Producent zapewnia, że dysponuje też kosztowną wersją “beta” z prawdziwymi, kosztownymi kamieniami. Niezależnie od stopnia perwersji - twarz Ataturka świecko błogosławi. Orhan Pamuk fantazjował w swoich książkach na temat tego przemysłu manekinów w “Mieście Miast” – Konstantynopolu. Jednak na skraju dzielnicy Tarlabaszi jego czy Schulzowskie fantazmaty: “Chcemy stworzyć po raz wtóry człowieka, na obraz i podobieństwo manekina”, stają się całkiem realne. Wyprodukowane w "Aleji Manekinów" sylwetki “błazeńskich golemów” są dziś wzorami, do których musi dostosować się kobieta – zarówno ta w chuście, jak i bez. A Ataturk znów pilnuje, tym razem z okładki Timesa.

A Justyna Chmielewska świetnie pokazała cały proceder zamalowywania politycznych napisów: "Dopóki nie skończy się szara farba" Poprzedniego dnia przez centrum przeszła demonstracja ( i ganiającą za nią policja z gazem łzawiącym i armatkami wodnymi ) przeciwko cenzurze internetu przez rząd Turcji. Protestujący zostawili po sobie sporo haseł ( także na świeżo odremontowanych budynkach, np. muzeach ) Następnego dnia rano każdy antyrządowy slogan pokrywała już szara farba...

My book about Istanbul ( 2009 )

maxcegielski

Over the years, Istanbul has been given many names: the New Jerusalem, the City of Pilgrims, the Eye of the Universe, the Queen of Cities, the City of Cities. It has fascinated its conquerors, kings, travellers, historians and writers. No matter what the inaccurate and frequently mistaken accounts of European researchers say, Istanbul’s history has spacious chapters of cultural and religious tolerance and enlightened power. And, similarly, in spite of the words of many Turkish literati, the Asian character of the city is still one of its most recognisable traits. (...) This is an erudite guide to the attractions of the old Constantinople and the Ottoman Istanbul, a tribute to its glorious past and a journalist’s report about its difficult, multi-dimensional present. More on the publisher site...

( czyli taki remanent angielskojęzyczny :)

© MAXMASALA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci