Menu

MAXMASALA

MAX CEGIELSKI - KULTUROWA MASALA I MIESZANKA Z POGRANICZA DYSKURSÓW

Wpisy otagowane : socjalizm

Prince Polonia w Szczecinie - TRAFO

maxcegielski

W Trafostacji Sztuki: 3 edycja wystawy "Sklep Polsko-Indyjski" aka "Prince Polonia" (po Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i Clark House Initaitive w Bombaju) specjalnie uzupełniona o wątki Szczecińskie. Nowością i rewelacją - także dla mnie - jest działalność w Indiach i krajach III ŚWIATA Piotra Zaremby (pierwszy prezydent miasta, człowiek bez którego działań Szczecin zapewne nie znalazłby się w granicach Polski). Urbanista, założyciel kursu dla gości z krajów rozwijających się, miłośnik Indii. Więcej o tym wkrótce. 

Niestety na wystawie (ze względu na prawa autorskie) nie będziemy mogli pokazać mixu video found footage pokazującego jak wątki indyjskie i singapurskie przenikały do naszej pop kultury od połowy lat siedemdziesiątych do 1989. Może uda się fragmenty pokazać w necie i w trakcie wydarzeń towarzyszących. Jak ten, z 40 latka, "Kosztowny drobiazg czyli rewizyta" reż. J. Gruza, TVP 1976. "Kiedy byliśmy w Kalkucie, wiesz, Mietek budował tę cukrownię" czyli soft socjalistyczny orientalizm.

Jak orientalizuje socjalistyczny "Drugi Świat"? Indie w "The Polish Review" - 1

maxcegielski

Fragmencik z mojej pracy pisanej na Artes Liberales:

"Chronologicznie materiały o obecności polskiej myśli technicznej w Indiach otwiera całostronicowy dział Foreign Trade składający się z trzech notek oraz trzech zdjęć pokazujących motocykl SHL oraz skuter OSA na drogach subkontynentu ( „The Polish Review” 1962, nr 9 ) Pierwsza notka nosi tytuł Asia’s Exports to Poland i informuje, że kraje azjatyckie, w tym Indie, wyeksportowały do Polski towary o wartości 60 milionów dolarów. Były to przede wszystkim surowce, półprodukty i ludowe rękodzieło. Obraz zależności uzupełniają dwie kolejne notatki, pierwsza z nich to Poland’s Credit Supplies for India z której wynika, że PRL udziela ośmioletniego kredytu na zakup „instalacji przemysłowych” przez Indie. Kredyt zostanie spłacony właśnie surowcami, a PRL dostarczy instalacji górniczych, elektrowni, maszyn do fabryk oraz linii produkcyjnych do składania skuterów OSA oraz motocykla SHL-175.

Tę notkę uzupełniają trzy zdjęcia: jedno z polskim motocyklem na ulicy w Indiach, pozostałe dwa ze skuterem. Szczególnie te ostatnie dwa są interesujące. Na obydwu OSĄ kieruje młoda dziewczyna z Indii ubrana po europejsku. Na górnym zdjęciu stoi obok maszyny i przygląda się fakirowi, który grając na instrumencie hipnotyzuje kobrę. Na drugiej fotografii dziewczyna uśmiecha się patrząc prosto w obiektyw aparatu, za nią widać nie tradycyjne azjatyckie budynki, lecz ścianę murowanego domu pokrytą czymś w rodzaju prostej mozaiki (typowej zresztą dla architektury soc-modernizmu w PRL). Polski skuter staje się synonimem nowoczesnego, europejskiego stylu życia, przeciwstawionego stereotypowo potraktowanej lokalnej tradycji." 

OSA INDIE

 

 

[1] „The Polish Review” 1962, nr 9, s. 18.

[2] „The Polish Review” 1962, nr 9, s.28.

PRL@Azja czyli zapomniane kontakty Polski ze Wschodem

maxcegielski

Liznąłem ten temat w książce, której byłem redaktorem i współautorem: Polska & Azja. Od Rzeczpospolitej Szlacheckiej do Nangar Khel. Przewodnik interdyscyplinarny. W swoim tekście Polacy w Azji 1945–89. „Kominternowski europocentryzm” czy wschodnie okno na świat? pisałem między innymi:

"Polska nigdy nie zbliżyła się do Indii, a także innych wymienionych państw Wschodu, tak bardzo, jak właśnie w okresie powojennym, do 1989 roku. Rzeczywiście nasi inżynierowie i inni specjaliści szybko adaptowali się do „kolonialnego stylu życia”, ale tak funkcjonowały także lokalne elity, chronione przed skwarem i dżunglą lub pustynią i biedą. Szczególnie na temat Indii, których mityczna duchowość była silniejsza od dyskursu o nowoczesności, powstały wtedy dziesiątki książek. Popularyzowały one wiedzę i, chcąc nie chcąc, przyczyniały się do pewnego dialogu międzykulturowego, nawet jeśli często operowały stereotypami. Właśnie ideologia braterstwa socjalistycznego zmuszała autorów do pisania nie tylko o „świętych krowach”, lecz także o problemach i przemianach społecznych. Dzięki temu fantazmat Wschodu zyskiwał choć trochę realności."

Teraz rozwijam te wątki pracując razem z Jankiem Simonem nad historiami przemytu z Polski do Indii i z subkontynentu do nas. W tle także polscy przemytnicy szmuglujący złoto między Singapurem a Delhi, kożuchy z Afganistanu, wysyp India Shopów w Polsce na przełomie lat 80 i 90, nasze kryształy kursujące na Węgry oraz dalej na Wschód i Południe. ( Jeśli ktoś ma takie wspomnienia handlu z Azją z okresu PRL to zapraszam do kontaktu na maulana@poczta.fm ). Nie byłoby łatwych podróży do Indii gdyby nie oficjalna współpraca między krajami. Jedną z pierwszych oficjalnych wizyt, której głównym celem była Indonezja opisuje reportażowa, ale także propagandowa książka "Dzień dobry Nusantaro" Włodzimierza Janiurka. 

Bandung w

"Dzień dobry Nusantaro" opisuje podróż Przewodniczącego Rady Państwa Aleksandra Zawadzkiego w 1961 roku. Ważnym przystankiem było Delhi, gdzie spotkał się między innymi z premierem "neutralnych Indii", Jawaharlalem Nehru

IMG_3145small1

 

 CDN..

 

© MAXMASALA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci