Menu

MAXMASALA

MAX CEGIELSKI - KULTUROWA MASALA I MIESZANKA Z POGRANICZA DYSKURSÓW

Wpisy otagowane : uchodzcy

Jeszcze o uchodźcach i wydarzeniach w Kolonii

maxcegielski

 W Radiu Dla Ciebie, w audycji prowadzonej przez Tomasza Stawiszyńskiego rozmawialiśmy o uchodźcach w Europie ( pokłosie mojego komentarza w Kulturze Liberalnej ):

"W opinii Cegielskiego mówienie o napaściach seksualnych, do których doszło w Sylwestra w Kolonii, wyłącznie przez pryzmat wyznania sprawców, to – jak powiedział – jakbyśmy chcieli całą przemoc domową w Polsce albo całą przemoc wobec kobiet wytłumaczyć tylko i wyłącznie religią chrześcijańską, czy też katolicką. – W momencie, gdybyśmy to sobie tak przestawili jako obiekt do myślenia, to ja, jako człowiek niewierzący, poczułbym się intelektualnie zdegustowany takimi fałszywymi uproszczeniami – mówił w RDC. (...) W jego ocenie, wiedza muzułmanów na temat Europy, jest równie pełna stereotypów, jak nasza wiedza o islamie. – Oni wiedzą, że Europa jest cudowna i bogata, bo Europa wysyła taki sygnał w świat. Z punktu widzenia krajów Trzeciego Świata tak jest. Wiedzą, że Zachód jest bogaty, bardzo liberalny, że tu wolno wszystko – wyjaśniał gość RDC. Jak podkreślił, ważne jest to, aby ludzie przybywający do Europy nauczyli się naszej kultury, ale – jak powiedział –  szkolenia, o których tyle się teraz mówi, nie załatwią wszystkiego."

więcej oraz podcast na stronach RDC

Uchodźcy i gwałty w Kolonii

maxcegielski

SZUM-20141209-19-38

W najnowszym numerze Kultury Liberalnej mój komentarz do wydarzeń nocy sylwestrowej w Kolonii: czy mają coś wspólnego z Islamem? Tutaj tylko krótki fragment:

"Po gwałtach w Kolonii pojawiły się w mediach informacje o „islamskim rytuale”, „grze” o nazwie Taharrush. Nie istnieje jednak taki muzułmański, ani też arabski „obyczaj”, a słowo oznacza po prostu „zbiorowe molestowanie”. Stało się szerzej znane podczas egipskiej wiosny, kiedy policja stosowała takie metody zastraszania wobec demokratycznych aktywistek. Z drugiej strony, do takich sytuacji dochodziło coraz częściej w tłumie na placu Tahrir, który przecież walczył o wolność i demokrację, chciał więcej „zachodnich wartości” i nie składał się bynajmniej z muzułmańskich fanatyków.

Społeczeństwo w momencie transformacji, protestu i zmiany wychodziło z utartych kolein życia, załamywanie się starego porządku oznaczało też brak nowego. Na co dzień w krajach muzułmańskich konserwatywne oddzielenie kobiet od mężczyzn, często nawet w autobusach, jest właśnie metodą zapobiegania jakimikolwiek seksualnym zaczepkom. Zwykle tłumaczone jest szacunkiem do kobiet, choć ważną rolę odgrywa także o honor – honor mężczyzny, który zostałby splamiony, gdyby jego siostra czy żona została napastowana. Nie chodzi więc o podmiotowość partnerek czy członkiń rodziny, lecz znowu o uprzedmiotowienie.

Moje doświadczenia z podróży po krajach muzułmańskich pokazują, że kiedy panuje pokój i normalne, czyli w tym wypadku konserwatywne zasady, kobiety, np. turystki, respektujące ten styl bycia, nie są w żaden sposób zaczepiane. Na Wschodzie strój jest zresztą prostym kodem, przekazem: zasłaniają się kobiety szanowane i wymagające szacunku, odkrywają się kobiety wyzwolone.

I tu się pojawia pytanie: jak bardzo wyzwolone? Dla części mężczyzn nie będzie do końca jasne, czy chodzi po prostu o kobietę nowoczesną, ulegającą zachodnim wpływom, wykształconą i zamożną, czy o kobietę lekkich obyczajów. W momencie zmiany społecznej kod ubrania może stać się nieczytelny. W trakcie różnych rewolucji, wojen, konfliktów kobiety stają się pierwszymi ofiarami – niezależnie od miejsca na świecie."

Od razu dodaję ( ponieważ końcowe akapity tego fragmentu budzą już komentarze w necie ): nie chodzi o przyzwolenie na gwałcenie prostytutek! Chodzi o nieczytelność kulturowych, symbolicznych kodów, tylko i wyłącznie. Ten fragment trzeba czytać w kontekście całości wypowiedzi  gdzie na końcu piszę:

"Przestępców trzeba deportować, nie można ukrywać przypadków gwałtów dla uspokojenia sytuacji, ponieważ będzie to miało odwrotny skutek – zaogni konflikt. (...) Nie próbuję usprawiedliwiać sprawców. Chcę tylko zrozumieć, co mogło nimi kierować."

- więcej w Kulturze Liberalnej

PS. Niezależnie od tego przypominam, że nasz "Wieszcz" Adam Mickiewicz też był uchodźcą, najpierw w Paryżu a potem w Stambule, gdzie tuż przed śmiercią uczył się tureckiego. Na zdjęciu powyżej przetworzenie jego popiersia w pracy Janka Simona na Migrującym Uniwersytecie Mickiewicza w jego muzeum w Turcji.

 

 

© MAXMASALA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci