Menu

MAXMASALA

MAX CEGIELSKI - KULTUROWA MASALA I MIESZANKA Z POGRANICZA DYSKURSÓW

TURCJA - UPDATE 2

maxcegielski

Ciekawe jak bardzo polskie media rzuciły się na sytuację w Turcji, choć od lat "sprawy międzynarodowe" były spychane na coraz dalsze strony gazet, coraz mniej zajmowały miejsca. Jak zwykle przoduje Gazeta Wyborcza, która "wyczuła koniunkturę" i trochę podobnie jak koleżanki i koledzy z Krytyki Politycznej ma nadzieję na jakąś rewolucję, wreszcie, choć ich komentatorzy raczej są sceptyczni, podobnie jak ja. Przy okazji chciałbym zaznaczyć, że tytuł mojego ( szybkiego i wczesnego komentarza pochodził od redakcji KP, a nie ode mnie. Co charakterystyczne, korektor/redaktor mojej wypowiedzi najpierw popełnił podobny błąd, co chyba Rzeczpospolita, wprowadzając "ALAWITÓW" na miejsce "ALEWITÓW" , na co zwróciła mi uwagę jak zwykle nieoceniona Justyna Chmielewska. Ten drobny błąd korektorski prowadzi do poważnych nieporozumień kulturowych i pokazuje jak niewiele wiemy o Turcji, Bliskim Wschodzie.

Nie będę powtarzał tego co znajdziecie w mediach, natomiast znajomi specjaliści ze Stambułu komentują wydarzenia w zupełnie inny sposób, skupiając się na urbanistyce, polityce historycznej, całym problemie identyfikacji ideologicznej Turcji. Justyna Chmielewska zaś ( której dziękuję za ten link do Vasifa Kortuna ) ciekawie pisze w najnowszym numerze "Notesu Bęc Zmiany" .

Tutaj fragment: "Im częściej rządzący nadużywają swej władzy – niekiedy brutalnie tłumiąc protesty, jak w przypadku rytualnych już demonstracji pierwszomajowych na Taksimie, innym razem ogłaszając swe decyzje dotyczące przestrzeni publicznych i codziennego życia ludzi bez jakichkolwiek konsultacji społecznych i możliwości negocjacji – tym częściej Turcy wychodzą na ulicę, by manifestować swą niechęć wobec takiego stylu uprawiania polityki. Tak było w roku 2010, gdy rozpoczęto siłowe eksmisje z sąsiadującej z Taksimem dzielnicy Tarlabaşı, a buldożery należące do skoligaconej z AKP firmy budowlanej zaczęły burzyć kolejne kwartały dziewiętnastowiecznych kamienic. Inny przykład: hołubiony przez AKP deweloper kupił w 2009 roku starą osmańską kamienicę mieszczącą działające od 1924 roku kultowe kino Emek ( NA ZDJĘCIU POWYŻEJ )  i oznajmił, że zamierza otworzyć w niej dziesięciopiętrowe ekskluzywne centrum handlowe. Kiedy pod koniec marca 2013 roku protestującym tygodniami filmowcom i aktywistom udało się w końcu sforsować drzwi kina, okazało się, że z historycznej sali zostały tylko gołe ściany. Zażądawszy wyjaśnień, usłyszeli, że wnętrze zostanie wiernie odtworzone kilka pięter wyżej, bo inwestor planuje otworzyć w tym miejscu luksusowe butiki. Przestrzeń na parterze jest zbyt droga i atrakcyjna, by „marnować” ją na kino, a według AKP-owskiej wizji miasta replika jest równie dobra – ba, może nawet lepsza – niż oryginał, pozwala bowiem pozbyć się niewygodnego historycznego i politycznego bagażu. Kiedy rozwścieczeni ludzie kultury rozpoczęli okupację kamienicy, zostali potraktowani gazem łzawiącym. A to wszystko na oczach zdumionych przedstawicieli filmowego światka – konflikt wybuchł w dniu otwarcia stambulskiego festiwalu filmowego i ciągnął się przez cały czas jego trwania."

A to "wydarzenie performatywne" Komuny Warszawa powstało długo przed zamieszkami na Taksim, ale teraz jest pokazywane. Widziałem wersję premierową, kiedy nie byłem pewien czy to spektakl dla tych co nigdy nie byli czy też dla tych, co już znają dobrze Stambuł. Teraz podobno zostało dopracowane i jest lepsze, są pokazy 15 i 16 czerwca. Po pokazie 15 czerwca spotkanie właśnie z Justyną Chmielewską, które poprowadzi Romek Kurkiewicz. Polecam

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Tomek Rogaliński] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Widzę, że prowadzi Pan bloga. Ja też: www.rzezbatomka.blogspot.com Pozdrawiam z Koszalina

© MAXMASALA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci